Pieczone ziemniaki na bogato
Za
oknem coraz śmielej poczyna sobie jesień. Sandały chyba na dobre ustąpiły
miejsca kaloszom, a my ruszamy w sentymentalno – kulinarną podróż do
przeszłości. Sentymentalną, bo choć na chwilę chcemy przenieść się do czasów
dzieciństwa. Kulinarną, bo pomogą nam w tym zapachy i smaki z przeszłości. Nie
wiem jak wy, ale my kojarzymy jesień naszego dzieciństwa z wykradaniem
dziadkowi gruszek prosto z drzewa i… z pieczonymi w ognisku ziemniakami. Nic
nie może równać się ich aromatowi. Trudno dziś znaleźć miejsce na ognisko,
zwłaszcza w centrum miasta. Od czego jednak jest wyobraźnia i piekarnik?
Będziecie potrzebować (2 porcje):
- 6 średniej wielkości ziemniaków,
- 10 dkg wędzonego boczku,
- 10 dkg sera żółtego,
- 6 łyżeczek masła,
- 2 ząbki czosnku,
- sól,
- pieprz,
- tymianek,
- sos alioli (opcjonalnie).
Jak to zrobić?
Kiedy ziemniaki są już miękkie, a wykonane przed
upieczeniem nacięcia pozwalają delikatnie się rozchylić wyjmujemy je z
piekarnika i ostrożnie rozwijamy z folii, ale staramy się ich z niej nie
wyciągać. Na dnie znajduje się to co najlepsze - rozpuszczone masełko czosnkowe.
W nacięcia delikatnie powkładajcie plasterki boczku i żółtego sera. Zabezpieczcie
delikatnie ziemniaki folią i pieczcie kolejne 10-15 minut do rozpuszczenia się
sera i upieczenia boczku.
Ziemniaki można podać z ulubioną sałatką, kiszonym
ogórkiem, albo tak jak my z przepysznym czosnkowym sosem alioli (niech żyje
hiszpański tydzień w jednej z sieci supermarketów!).



Komentarze
Prześlij komentarz