Małe co nieco


      W pierwszym poście obiecałam wam, że każda publikacja będzie zawierać przepis na małe co nieco z miejsca, które aktualnie zwiedzamy. Jako że zaczynamy nasze podróże od Krakowa, to chciałam przetestować dla was przepis na coś według mnie typowo krakowskiego. Padło na maczankę po krakowsku. Nie znajdziecie jednak tego przepisu we wczorajszym poście. Powody są dwa. Po pierwsze wczorajsza publikacja była tak duga, że brakło w niej miejsca na przepis. Po drugie, w trakcie wczorajszego spaceru znaleźliśmy prawdziwy skarb - krzak róży jadalnej. Pamiętacie jeszcze co to jest? Kojarzycie ten niebiański słodki, zapach zwiastujący wakacje? Przypomnijcie sobie dzieciństwo i przenieście się na chwilkę do babcinego ogrodu, wiecie czym pachniał? Pomyślcie o najlepszych na świecie domowych pączkach o zniewalającym zapachu. Tak, te pączki były nadziewane dżemem z płatków róży jadalnej. Wydaje się wam, że wiecie jaki przepis wam dziś podam? Hmm, myślę, że nie zgadliście...😉
      Nie przygotuję dla was dżemu z róży ani nawet pączków. Przyznaję się, nie mam do tego cierpliwości. Produkcja takiego dżemu to zajęcie niezwykle pracochłonne a wychodzi go niewiele. Nie usmażę też pączków. Dlaczego? Po co piec pączki skoro nie mam przepysznego dżemu z róży? Co w takim razie dziś przygotujemy? Coś nieco mniej wymagającego niż dżemy czy pączki, a równie pysznego - nalewkę z płatków róży.

Przygotujcie:
  • 2-3 litrowy słoik,
  • około 250g umytych i osuszonych płatków róży,
  • 0,75 l wódki,
  • 1,5 szklanki wody,
  • 1,5 szklanki cukru,
  • sok z dwóch cytryn (opcjonalnie).
Jak to zrobić?
     Płatki róży umieśćcie w słoiku i zalejcie wódką (płatki muszą być nią przykryte). Szczelnie zamknijcie słoik i odstawcie w ciemne i chłodne miejsce na dwa miesiące. Płatki powinny oddać kolor, a alkohol zabarwić się złoto. Po tym czasie, płatki należy odsączyć na sitku nie ugniatając ich. W międzyczasie przygotowujemy syrop cukrowy (wodę zagotowujemy i rozpuszczamy w niej cukier). Odstawiamy do ostygnięcia. Jeśli lubicie bardzo słodkie, likierowe nalewki, to połącznie płyn odsączony z płatków róż z przestudzonym syropem cukrowym, przelejcie do słoika i odstawcie w ciemne chłodne miejsce na 3-4 miesiące. Jeśli wolicie mniej słodkie nalewki, dodajcie do powstałego płynu sok z dwóch cytryn lub zmniejszcie ilość dodanego cukru.

Moje rady:
     Nie macie aż takiej ilości płatków? Macie ich dużo więcej? Nie ma problemu. Zasada jest prosta. Umyte i suche płatki zalejcie wódką tak, aby żaden nie wystawał ponad powierzchnię płynu. Przygotowując syrop cukrowy zacznijcie od mniejszej ilości (np.: 0,5 szkl wody i 0,5 szkl cukru), jeśli uznacie, że nalewkę należy dosłodzić, przygotujcie kolejną porcję roztworu. UWAGA! Nie należy pić nalewki przed upływem dwóch tygodni od połączenia syropu cukrowego z wódką z płatków róż. Może to powodować nie tylko kaca, ale również zatrucia pokarmowe. I... Jeśli nie macie w domu wódki, nie próbujcie robić tej nalewki na spirytusie (nawet rozmajonym z wodą). To chyba jedyna nalewka, która lepiej smakuje na wódce niż na spirytusie.


Komentarze

Popularne posty